czwartek, 7 sierpnia 2014

Rozdział 3,,Daleko jeszcze"

Liliana

-Długo jeszcze?-marudziła Ada
-Nie-powiedziałam
Po 3 minutach
-Długo jeszcze?
-Nie-mówiłam co raz bardziej zdenerwowana
Po 5 minutach
-Długo jeszcze?
-Tak kurde bardzo długo
- O jesteśmy super-powiedziała Ada i otworzyła bramę
Otworzyłam drzwi moim kluczem i weszliśmy do dużego pomieszczenia.Na początku poszłyśmy do salonu który miał ciepłe akcenty.Że tak powiem.
Później poszłyśmy do kuchni która była połączona z jadalnią.Była na prawdę piękna pierwsze co zrobiłam to podeszłam do okna i oglądałam okolice bo przedtem się nie rozejrzałam.
Potem poszłam do swojego pokoju zobaczyłam że na drzwiach była plakietka z moim imieniem.

Był urządzony bardzo nowocześnie.Ucieszyłam się że jest wolna po wierzchnia.Nigdy od małego nie lubiłam jak w pokojach było za dużo rzeczy czułam się w tedy taka ściśnięta.No każdy by powiedział jesteś księżniczką i marudzisz o przestrzeń i tak dalej i dalej.Po długim rozglądaniu się po pokoju poszłam do sąsiedniego pokoju tam była Marika która stała jak słup soli na pewno była pod wrażeniem.
 -Ładnie co nie?-zapytałam i usiadłam na fioletowym fotelu który był zrobiony z aksamitu
-Mało powiedziane on jest...-zawahała się i dołączyła po cichu-piękny
-Aaa!!!-rozległ się krzyk z sąsiedniego pokoju
-To na pewno Ada chodźmy zobaczyć co się stało-powiedział szybko i wybiegłam z pokoju Mariki i weszłam do Ady.

-Ada coś się stało?-zapytałam z Mariką
-TAK mam super pokój
-Dlatego tak krzyczałaś-zapytała z nie dowierzaniami Marika
-No oczywiście a z jakiego niby powodu?
-Aaa nie ważne-powiedziałam i wyszłam z pokoju
Wróciłam do swojego pokoju wyjęłam z torebki telefon i zadzwoniłam do naszego Heńka żeby przywiózł nam nasze rzeczy itd.Poszłam do kuchni i włączyłam radio które było na pierwszej szafce ustawiłam stacje Eska i słuchałam głupiej pogody.Zaparzyłam sobie mleko do czekolady i wyłożyłam ciastka które były szafce obok.Jak widać wszystko było już przygotowane na nasze przybycie.To bardzo miło że ktoś chciał że byśmy czuły się jak w domu.Po schodach zeszły dziewczyny i wyjęły jeszcze dwa kupki dla nich.Usiedliśmy w jadalni i słuchaliśmy radia.
-Chyba Każdy pamięta wczorajszy koncert dwóch najlepszych grup z całego świata wystąpili tam Angel of music i One Direction ze swoimi starymi piosenkami i nawet nowymi.Wczoraj na Facebooku był wpis z jednego członka One direction a tak dokładnie Zayna Malika.Było tam napisane wczorajszy koncert był cudowny i poznaliśmy też cudowne osoby...-reporterka zrobiła przerwę-ciekawe o kogo chodziło naszemu Zaynowi tu mówiła wasza Natalia Raigh
-Głupoty mówią w tym radiu-powiedziałam
Po godzinie przyjechał nasz kierowca z naszymi rzeczami.Minęło trochę czasu bo musieliśmy jeszcze je rozpakować a z tym były problemy.Po trzech godzinach męczarni z rozpakowaniem poszłyśmy na rower które też wzięliśmy ze sobą.Razem z dziewczynami przejeżdżaliśmy przez park który był bardzo blisko naszego nowego domu.Zatrzymaliśmy się na pierwszej lepszej ławce i popijaliśmy wodę z bidonu.Nagle moja komórka zaczęła wibrować a na ekranie pokazał się napis ,,Elena" na cisnęłam zieloną słuchawkę i pokazałam palcem do dziewczyn żeby były cicho.
-Halo?-zapytałam
-Cześć Liliana dzwonie że by wam powiedzieć że za godzinę macie wywiad z Elbą Kiri wiesz która to?
-Tak oczywiście a na jaką ulice?
-Wasz kierowca już wszystko wie wy musicie tylko ładnie się ubrać i wiedzieć co mówić
-Aha
-Pa i pamiętajcie o 14.00
-Aha pa-powiedziałam znudzona i skończyłam rozmowę
Wstałam w ławki i razem dziewczynami ruszyłam do domu się przebrać.
 
Kochani przepraszam że tak długo go nie było no ale w końcu go macie.Miłego czytania wam życzę.Posłuchajcie sobie tej piosenki jest świetna.
 

niedziela, 3 sierpnia 2014

Rozdział 2 ,,Drzewo,teletubisie,drzewo"

*Liliana*
Razem z Adą siedzimy w pokoju Mariki która co chwilę się przebiera.
-Może to?-zapytała i pokazała się w czerwonej sukience
-Fajna-przytaknęłam-Mamy jeszcze 40 minut więc się zdecyduj
-Dobra tam pójdę tak w tym chodźcie
-Spoko-powiedziała Ada i wstała-nie mogę się doczekać
Wyszłyśmy z pomieszczenia i pojechaliśmy windą że by było szybciej.Weszliśmy do naszego pięknego fioletowego busa.Oczywiście jak wyszłyśmy z hotelu nie ominęli nas nasi przyjaciele z aparatami jacy oni mili chodzą za nami i oglądają wszystkie nasze ruchu.Wsiedliśmy z trudem do busa i jechaliśmy na koncert.Po drodze jeszcze powtarzaliśmy teksty piosenek.Byłyśmy z tyłu sali koncertowej bo mieliśmy wejść niezauważalnie i tak było.Usiedliśmy na fotelach które były za sceną ponieważ koncert miał zacząć się dopiero za 10 minut.Ja trzymałam w prawej ręce jeszce mały kubek z gorącą czekoladą którą przed chwilą kupiłam.W lewej ręce miałam butelkę z wodą.Wchodziłyśmy jako pierwsze na scenę.Podeszłam do środkowego mikrofonu.Rozbrzmiała muzyka jako pierwszą śpiewaliśmy ,, Snow White" a później ,, the games " i jeszcze inne  piosenki.Ale ciągle czułam się obserwowana.Jakby ktoś oglądał każdy mój nawet najmniejszy krok dziwne uczucie.
-Marsy London-krzyknęłam po francusku żeby połowa osób mnie nie zrozumiała
Ukłoniliśmy się i powoli schodziliśmy ze sceny pożegnał nas wielkie oklaski i krzyki.Dopiero teraz zobaczyłam kto tak mnie obserwował.Zobaczyłam piątkę chłopaków którzy uśmiechają się szeroko.Jacyś fani z przepustkami vip ale nie widziałam plakietek.
-Cześć jesteśmy One Direction-odezwał się chłopak z lokami i zielonymi tęczówkami
-Miło nam my jesteśmy angel of music-powiedziałam
-Mam na imię Harry a to Niall, Lou, Zayn i Luis-pokazywał na każdego chłopaka
-Ja jestem Liliana a to Marika i Ada sorry ale musimy już iść pa-powiedziałam i szłam
-Może się kiedyś spotkamy
-Może-powiedziałam i skręciłyśmy w lewą stronę.
Poszłyśmy do busa jak wsiadaliśmy jeszcze słychać było piski.Usiadłam przy oknie i oglądałam ciemność.
-Drzewo,budynek,mniejsze drzewo,żule,budynek,hotel,kawiarnia,krzak-mówiła z tyłu Marika odwróciłam się do niej tak samo jak Ada-drzewo,krzak,drzewo
-Drzewo,teletubisie,drzewo-powiedziała Ada
-Teletubisie?-zapytała Marika
-No tak nie widziałaś takie żółte coś a z nim jakiś odkurzacz
-Yyy ok-powiedziałam i się od wróciłam-jutro pojedziemy do tego naszego nowego domu
-Fajnie a teraz idę spać
-Ja też-powiedziała Ada a Marika się położyła
Obudziłam się w moim łóżku no nie dokładnie moim tylko hotelowym ale mniejsza z tym.Podeszłam do szafy i ubrałam się .
Poszam po dziewczyny i wybrałyśmy się piechotą do nowego domu.

sobota, 2 sierpnia 2014

Rozdział 1 ,,Wielka Brytania jest...jest super!"

*Liliana*

Razem z dziewczynami siedzimy w naszym busie.Rozmawiamy,śmiejemy się i wygłupiamy.Ada jest dzisiaj w złym humorze dlatego się do nas nie odzywa.Tylko ciągle po cichu mówi na kogoś wyzwiska.Na pewno na naszą menadżerkę Elenę która dziś miała taki sam humor ale nie zwracaliśmy na to dużo czasu.Jechaliśmy do Wielkiej Brytanii na koncert i na wakacje bo prze ciesz gwiazdy też muszą odpoczywać.Nie mam pewności czy tam ktoś nas zna.Na pewno na koncert przyjdzie gdzieś z 100 osób może nawet mniej wiem że będzie jeszcze drugi zespół pochodzący z Wielkiej Brytanii.
-Dziewczyny powoli dojeżdżamy-powiedział przez głośnik pan kierowca
-Ok Heniek-powiedziała Marika do kierowcy po imieniu
-Marika!
-Co Heniek?
-Już nic
-To dobrze-powiedziała i wstała z miejsca na którym siedziała-dziewczyny co wy na to że by pozwiedzać?-zwróciła się do nas
-Dobry pomysł prze ciesz koncert jest dopiero o 21.46-ożywiła się Ada
-No to dojedziemy do hotelu przebierzemy się i idziemy sobie zrobić wycieczkę-powiedziałam
Dojechaliśmy do hotelu który nazywał się ,,Biała róża" był on pięciu gwiazdkowy więc nie narzekam.Miałam pokój 1235 więc trochę jechałam windą i musiałam słuchać tej głupiej melodyjki.Usiadłam na łóżku i wyjęłam pierwszy Lepszy strój i się przeprałam włosy zostawiłam rozpuszczone.

Poszłam po swoje przyjaciół ki i wyruszyliśmy na miasto.Po zakupach i zwiedzaniu poszliśmy do kawiarni w której było mało osób.Zamówiliśmy sobie mrożoną kawę i ciasto truskawkowe które zjedliśmy bardzo szybko.
-Wielka Brytania jest...jest super-powiedziała Marika
-Miałaś nie używać słowa super-przypomniałam mojej przyjaciół ce
-Dobra już nie będę-powiedziała i wypiła łyka kawy
-Pamiętacie trzeba dokończyć piosenkę ,,Halo''(wymyślony tytuł od.Autorki)
-Nom ale to zrobimy w Paryżu ok?-zapytała Ada
-Ok teraz chwila relaksu-powiedziałam i dopiłam Kawę-Ale musimy już iść za trzy godziny koncert a jeszcze trzeba się umalować i ubrać to dużo roboty chodźmy
-Ok tylko...RACHUNEK PROSZĘ!-krzyknęła do kelnerki Ada
Po zapłacie za napoje wzięliśmy taxi i pojechaliśmy do hotelu.Każda poszła do swojego pokoju.Siedziałam przy szafie w której już wcześniej poukładałam ciuchy.Nie mam bladego pojęcia w co się ubrać wzięłam swoją starą strategie.Zamknęłam oczy i wzięłam przypadkowy ciuch.Uczesałam się i pomalowałam.




 

piątek, 1 sierpnia 2014

Bohaterowie

Mam na imię Liliana mam 19 lat w sierpniu a tak dokładnie 12 będę miała 20 lat.Jestem piosenkarką w zespole angel of music czyli w girls bendzie. urodziłam się w Wielkiej Brytanii ale pojechałam do Paryża że by spełniać marzenia które się spełniły.Jestem księżniczką prawdziwą moja mama a bardziej królowa Wielkiej Brytanii powiedziała mi to dopiero jak miałam 13 lat.A ja głupia myślałam że jesteśmy tylko bogaci.












 Marika ma 19 lat tak samo jak ja.Pokręcona.miła i szalona dziewczyna.Kocha One direction a najbardziej Zayna.Lubi zwierzęnta a najbardziej tygrysy.Przegina ze słowem super ale ona taka jest.Śpiewa w naszym ze spole.Lubi podrużować po śmiecie odwiediła już chyba wszystkie kraje.Jej ulubionym kolorem jest biały.













Ada 19 lat taka sama jak Marika.Kocha one direction.Śpiewa razem z nami w angel of music.Zawsze lubiała wszystko to co szalone i jasne.Kiedyś jak była pijana powiedziała że mamy  do niej mówić Papi dziwne przazwisko.








One Direction w skład wchodzą Niall, Liam, Lou, Harry i Zayn.Piątka wariatów z Wielkiej Brytanii.

środa, 30 lipca 2014

Prolog

Zawsze czegoś chcemy.
Jak jesteśmy mali to na przykład nową zabawkę lub grę.
Jak jesteśmy starsi lub jesteśmy nastolatkami to nowych firmowych ubrań lub płytę najnowszej kapeli
Ale jak jesteśmy już w podeszłym wieku pragniemy tylko życia i osoby którą kochamy.
Życie jet dziwne ale czasem musi.
Każdy mi mówi że moje życie jest opisane i nie możesz tego zmienić.
Ale czy na pewno.
Ja wiem że wszystko nie jest napisane.
Tam jest tylko początek ale jeszcze nikt nie na pisał końca.
A wiesz kto go może napisać ty tylko ty i nikt więcej.